Problemem z którym boryka się w tej chwili większa część młodzieży jest zbyt duża ilość wolnego czasu i brak wzorców. Nie, nie chodzi mi o zapełnianie tego czasu na siłę ale o umożliwienie jego ciekawe spędzanie przy odrobinie chęci. Wychodzę z założenia że nawet najporządniejszy nastolatek, tkwiąc cały czas pod blokiem z kumplami ziomalami, w końcu znudzony wpadnie z nimi na pomysł zrobienia czegoś głupiego, szkodliwego społecznie albo wręcz nielegalnego.
A wystarczyłoby żeby zorganizować czas wolny umożliwiając rozwijanie zainteresowań a przy okazji trenując sport, hart ducha, wytrzymałość, współprace grupową itp. Kilkadziesiąt lat temu były organizowane spartakiady sportowe czy turnieje wiedzy miast i wsi. Proponuje wrócić do tego pomysłu, ulepszyć go i dostosować do dzisiejszych czasów.
A więc: umożliwić niedrogo (za darmo?) trenować młodzieży sport po szkole – piłka nożna, koszykówka, siatkówka, ale też i judo, szachy i co tam się da jeszcze. Pewnie że teraz każdy kto chce grać w nogę może to robić bez przeszkód, musi jedynie znaleźć jeszcze kilka osób i kawałek trawy. Ale z wynajęciem hali, porządnego boiska, zorganizowaniem tych ludzi, a już nie mówiąc o jakimś trenerze, już jest problem. To teraz dołóżmy do tego system motywujący, w postaci regularnych rozgrywek, olimpiad i turniejów. Do tego także turnieje wiedzy dla ‘kujonów’ – i sto procent że przestępczość, alkoholizm i narkotyki wśród nieletnich spadnie.
Czyli – na każde 20.000 mieszkańców- jedna sala gimnastyczna!
Zamieszczony w: edukacja