pensje posłów i senatorów

niesamowite dla mnie jest to, że wybieramy posła czy senatora i on aż do rozwiązania jego izby dostaje co miesiąc tą samą kasę (ewentualnie jeszcze większą za dodatkowe ciężkie prace). Niezależnie czy coś robił czy siedział do góry pędzlem. W najlepszym wypadku przez 4 lata…

Zwykły człowiek przyjmując się do pracy musi uważać żeby przychodzić punktualnie, żeby spełniać warunki umowy, dawać z siebie wszystko i dostaje stałą pensję plus ewentualnie w niektórych firmach premie za wyniki. To czemu ‘wybrańcy narodu’ mają inaczej???!!

Proponuje więc: albo 1) minimalną pensję dla posłów, senatorów i całej tej hołoty plus ewentualnie premie za osiągnięcia (tak żeby Ci co śpią nie dostawali tyle co Ci co działają) albo: 2)  wogole brak poborow, tak zeby do polityki pchali sie faktycznie miłośnicy a nie Ci co sie chcą ‘nachapać’

Dodaj komentarz